20090224
Dzisiaj upewniłam się w przekonaniu, że wiosna będzie jednak w tym roku. Zapomniałam moich syberyjskich rękawiczek w mle, co jest znakiem, że więcej NIE będą mi już potrzebne + słyszałam jakiegoś ptaka (nie był to gołąb), jak śpiewał koło mojego domu. Oraz było dziś znacznie mniej śniegu i pośnieżnej wody naokoło mnie. Od wczoraj 34 razy przesłuchałam tego oraz chyba to kocham bardziej od tego, że you know I'm no good. A to prawda, że I'm no good bo dzisiaj znowu wolałam okłamać i pójść na łatwiznę. Wolałam piwo z sokiem korzennym od angielskiego. Cały Wrocław w policji był dzisiaj i trochę się bałam, że jak mnie kanarstwo złapie to nie będzie najmniejszych problemów z ustaleniem mojej tożsamości. Ale jak to się mówi: głupi ma zawsze szczęście! Zdecydowanie kocham tworzenie postów tutaj z powodu opcji, która jest wg. mnie elementarną, a mianowicie sprawdzanie pisowni. Napisał do mnie szalonybelg i A mówi, że jest już raczej po mnie no i ja się trochę boję szalonegobelga. No i od początku tygodnia mam zaliczone 9 na dziewięć przeprowadzonych lekcji i tak mam zamiar trzymać + za 2 miesiące będę miała świadectwo ukończenia szkoły. Poezja.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

chodziłem do szkoły przez cały poniedziałek i wtorek. stwierdzam, że ileż można i w tym tygodniu nie ruszam się już z domu (jeśli aids/rak/dżuma/cholera/ebola pozwoli, to wpadnę do Ciebie w pt). lovxx
OdpowiedzUsuń