20090223

Dostrzegam pewną prawidłowość dotyczącą pojazdów MPK linii 125 oraz 325. Sprawa wygląda tak: podczas, gdy czekam na przystanku Dworzec PKP autobus oczywiście nie przyjeżdża, kolejny również, lekcje już trwają, a jego wciąż nie ma. Wtedy też jadą ze 3 autobusy tej samej linii w przeciwną jednak stronę. Podobna prawidłowość dotyczy tego, jak czekam na przystanku na placu Hirszfelda z nadzieją, że zdążę na pociąg i bana oczywiście nie ma za to w przeciwną stronę jedzie ich kilka. Zastanawia mnie, gdzie tkwi geneza tego zjawiska, bo jeśli sugerować się rozkładem to powinno to wyglądać zupełnie odwrotnie. Tak mnie to intryguje, że chyba napisze pracę magisterką dotyczącą tego problemu, a później pomogę MPK go rozwiązać i każde 10gr. z każdego biletu będzie wpadać do mojego portfela z Jezusem.


"Jak będę dorosły to zostanę hetero"



Teraz mam już pewność, ze w moim domu, a konkretnie w łazience są duchy. Leżąc sobie w wannie czytając felieton Kingi Dunin z przeciwległej ściany zaczęły spadać muszelki, które moja matka ustawicznie tam doczepia. Oczywiście był wrzask, dlaczego znowu demoluję łazienkę, ale to raczej duch był albo coś w tym stylu, coś raczej nie z tego świata. Teraz trochę się boję zasnąć i chyba jutro pójdę na cmentarz znicz zapalić temu, co mieszkał tu przed nami.


Znowu bardzo mam ochotę jebną się w łeb, a później jeszcze sobie oddać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz